0.6 C
Warszawa
piątek, 19 kwietnia, 2024.

Indywidualnie… to dopiero wyzwanie

Indywidualnie… to dopiero wyzwanie. Od dawna powtarzamy, że trening indywidualny stanowi największe wyzwanie dla każdego, kto zajmuje się tematem Karate-dō. Tutaj nie ma konkurowania o miejsce na podium, bo samą istotą treningu jest przede wszystkim doskonalenie się bez rywalizacji sportowej.

Oczywiście, jak zawsze pojawiają się głosy, że przecież Karate stanowi „sztukę walki” i jako najlepsza forma sprawdzenia się, jest po prostu prawdziwe kumite (jap. walka). Jednak takie opowieści pojawiają się najczęściej u osób, które po prostu nie znają założeń Karate-dō, historii, znaczenia zen w treningu Karate oraz wielu innych składowych współczesnego Karate-dō.

Adrianna Gryszka przygotowuje do egzaminu swoje kata

Indywidualnie… to dopiero wyzwanie. Odnosi się to między innymi do czasu, jaki spędzamy na treningu. Kiedyś zadaliśmy pytanie podczas jednych z zajęć, kiedy nie ćwiczymy?

Tak, tak… KIEDY NIE ĆWICZYMY? Odpowiedź zaskoczyła praktycznie wszystkich uczestników tego treningu – wspomina sensei Mirosław Pawliński 2 dan Karate-dō Tsunami®.

A odpowiedź jest banalnie prosta. Nie ćwiczymy tylko wtedy, kiedy śpimy. O tym temacie będziemy nieco więcej pisali już niedługo. Zapraszamy na treningi do warszawskiego klubu w każdy poniedziałek i środę od 18:00 do 19:30.


Prenumeruj nasz Newsletter
Poprzedni artykuł
Następny artykuł
spot_img
spot_img

podobne informacje

Shōtōkan w Milanówku. A może warto wrócić?

Chwila na historię. Sensei Mirosław Pawliński 2 dan utrzymuje kontakty z wieloma instruktorami prowadzącymi zajęcia...

Plan na ten rok…

Plan na ten rok, to utrzymać przede wszystkim zdrowie. Pandemia nie odpuszcza i nawet, jeżeli...

Egzamin Piotra na stopień 5 kyū

Być może to letnia atmosfera przyczyniła się do tego, być może egzaminy Marka i Ady…...