Końcówka roku 2019 to wspaniała okazja do tego, by przewietrzyć nasz magazyn klubowy. A można tutaj znaleźć wiele ciekawych rzeczy, a właściwie dużo sprzętu treningowego. Na początek ostatnich zajęć w poprzednim roku rozpoczęliśmy zabawę z kobudō, czyli tak naprawdę z… nunchaku.

- współpraca -

Dla osób, które choć trochę już trenują Karate i dość dobrze sobie radzą z materiałem podstawowym, można zawsze dołączyć broń w Karate. Część z tych przyrządów to rzeczy codziennego użytkowania, jak chociażby nunchaku (jap. cep).

O historii można opowiadać godzinami, ale nie czas i miejsce na to. Krótko na ten temat… było podczas zajęć. Sensei Mirosław Pawliński 2 dan przypomniał czym są przyrządy w Karate, jak one trafiły i czym dzisiaj są we współczesnym treningu.

Posługiwanie się bronią… wymaga przygotowania i to dokładnie tak jak we wszystkich innych dziedzinach. Sam trening był tylko wstępem i chyba czas najwyższy w 2020 roku uzupełnić go o oddzielne zajęcia poświęcone temu tematowi.

Skoro sprzęt już jest, miejsce do ćwiczenia najlepsze z możliwych, to tylko pozostaje uruchomić treningi…

Swoją drogą, dobrze że przyrządy były z pianki :-)). Pod koniec zajęć w warszawskim klubie w ruch poszły jeszcze łapki. Trening z nimi jest wymagający, bo to nie tylko przysłowiowe „klepanie” ale praca między innymi nad szybkością i dokładnością a także nauka balansowania ciałem…

Nauka i jeszcze raz nauka. Wiedza to podstawa. Edukacja w Karate… Poznawanie siebie… to pierwszy etap. Zrozumienie czym Karate nie jest… jest trochę łatwiej niż odwrotnie. To na co czekasz??? Dołącz do nas! Klub w Warszawie i klub w Płońsku.