Nie ma to jak rozruch poranny

Nie ma to jak rozruch poranny, zwłaszcza że każdego dnia był prowadzony przez inną osobę. Jak zawsze nie chodziło tylko o to, by wszystkich na siłę wyciągnąć z łóżka, a przede wszystkim tchnąć dużo bardzo pozytywnej energii. Na zdjęciach prezentowanych poniżej wyraźnie widać, że nie tylko same ćwiczenia.

Patronat

Praktycznie każdy prowadzący przygotował oprócz podstawowego zestawu ćwiczeń różne gry i zabawy. Stąd czasami rozruch poranny trwał znacznie dłużej niż można było wstępnie zaplanować… bo po prostu wszyscy świetnie się bawili ćwicząc wcale nie takie łatwe rzeczy.

Przy okazji, można było przetestować kilka innych wariantów ćwiczeń, które zapewne w edycji jesiennej trafią na stałe do poszczególnych klubów, jako ćwiczenia właściwie obowiązkowe.

Rozruch poranny

Letnie Sesshin w tym roku odbywało się w Sochocinie. Głównym organizatorem był Związek Sportowy Polska Federacja Karate-dō Tsunami. Udział w zgrupowaniu wzięły osoby z Baboszewa, Płońska i Warszawy.