3288 biegaczy dotarło do mety 7. PKO Białystok Półmaratonu, który w niedzielę odbył się w stolicy województwa podlaskiego. To rekord imprezy, która swoją inaugurację miała w 2015 roku. Wtedy linię mety przekroczyło 1294. To nie był jedyny rekord majowego biegania w Białymstoku…

Patronat

Majowe bieganie w Białymstoku stało się już tradycją. Po raz czwarty odwiedziliśmy to miasto, bo atmosfera jest wspaniała,, doping, dużo muzyki i chyba radość z bieganie.

W tegorocznej edycji z naszego Związku Sportowego wziął udział tylko sensei Mirosław Pawliński 2 dan, którego do biegu zagrzewała małżonka. Renia, jak zawsze miała pod kontrolą tematy związane z całą logistyką!

Sensei Mirosław Pawliński w Białymstoku

Czy było warto? Ha! Jasne, że tak – mówi Mirosław Pawliński – może nie było za ciepło, ale dokładnie taka pogoda była idealna do bieganie. Zresztą, po raz pierwszy w Białymstoku pobiłem swój rekord życiowy
na tym dystansie. Poniżej 2 godz. i 9 minut.

Na starcie nie zabrakło oczywiście SPARTAN, którzy jak zawsze biegli w grupie. Przypominamy, że łatwo ich znaleźć na WWW, z akcją którą prowadzą dla dzieci. Warto pomagać.

Ze Spartanami nawet do piekła

Sensei Mirosław Pawliński, dokładnie jak w latach ubiegłych i w tej edycji biegł dla Magdy i Julka. By pomóc Magdzie i Julkowi, chorującym na nowotwór, wystarczyło tak niewiele. Przed startem przypiąć specjalną kartkę do stroju i dobiec do mety. Udało się! Fundacja PKO Banku Polskiego przekaże pieniądze na specjalistyczne leczenie maluchów.

Źródło i zdjęcia: WWW

Zdjęcie tytułowe: Fotomaraton.pl