Działo się. 11 listopada w Poznaniu wzięliśmy udział w wyjątkowym biegu. Było po prostu cudownie… Magia świętowania… W inauguracyjnej I edycji Biegu Niepodległości RunPoland.org, ku zdumieniu całego biegowego świata, limit 10 000 uczestników wyczerpał się przed terminem. Tym samym bieg ten ustanowił fantastyczny frekwencyjny rekord Polski imprezy debiutującej.

Patronat

Natomiast stojący przed linią startu uczestnicy utworzyli na starcie największą w Polsce, żywą, biało-czerwoną flagę biegaczy.  Bieg ten może aspirować do największego biegu niepodległości w Polsce zaliczanym do Narodowego Biegu 100-lecia. Medal biegu, jaki uczestnicy zdobyli na mecie, zajął 1 miejsce w plebiscycie na Najładniejszy Medal w Polsce portalu Maratony Polskie.

IDEA BIEGU

Prace nad stworzeniem wyjątkowego w skali kraju Biegu Niepodległości, który byłby godny tak dużego i  rozbieganego miasta, jakim niewątpliwie jest Poznań, rozpoczęły się już w 2014 roku. Uczczenie doniosłym wydarzeniem sportowym rocznicy jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski, wymagało dużych nakładów pracy i zaangażowania organizatorów, pozyskanych sponsorów oraz szeregu instytucji i osób współpracujących.

Biegniemy…

Wartym podkreślenia jest fakt, że od samego początku nowa inicjatywa była bardzo doceniana przez Władze Miasta, czego zwieńczeniem było objęcie honorowym patronatem Biegu Niepodległości przez Prezydenta Poznania – Jacka Jaśkowiaka – w lutym 2015 roku.

Po niespełna dwóch latach przygotowań, projekt zainicjowany przez dwóch organizatorów i biegaczy w postaciach Andrzeja Krzyścina (dwukrotny zwycięzca Poznań Maraton z rekordem życiowym 2:11’42”) oraz Artura Kujawińskiego wreszcie ujrzał światło dzienne. Wprawdzie obowiązki służbowe nie pozwoliły Andrzejowi Krzyścinowi na kontynuację prac przy dalszym rozwoju projektu, ale nadal jest on bardzo ważną częścią stworzonej imprezy.

Od lewej: Mirek i Renia, Marcin i Aneta

Zdjęcia i wspaniały doping to zasługa Reni i Marcina. A Aneta i Mirek wyciskali poty… siódme! Później już tylko sławne rogale!!!

Więcej (źródło)… WWW